Moim zdanie każdy facet najwięcej siły seksualnej ma o poranku. Wtedy jest całkowicie wypoczęty, zrelaksowany, przysadka mózgowa wydziela hormon wzrostu a także produkowany w jądrach testosteron jest najwyższy współczynnikiem. Z tego trochę lekarskiego podsumowania wynika ,że nie ma lepszej pory dnia na seks. Nic więcej mylnego, gdyż kobiety właśnie poranek uważają za słabo namiętny, są wtedy senne i mało pobudzone. Wieczór z kolei jest dla nich wyśmienita porą na seks igraszki. Jak więc znaleźć złoty środek? Kochać się popołudniu 😀

2

  1. Oliwia pisze:

    Ogólnie gratuluję świetnego podejścia do tematu;)

    Ja osobiście twierdzę że najlepszy seks jest rano o ile oboje jesteśmy wyspani jak należy( czyli pobudka bez budzika), ale po południu też jest bardzo miło. Jak dla mnie seks tuż przed snem jest ok, byle nie za późno – ogólnie super zasypia się po… Może chodzi o to że część kobiet woli kochać się w półmroku? Nie wiem, nie jestem typową kobietą;)

  2. Sławek pisze:

    Skoro uważasz ,że nie jesteś typową kobietą to ok. Chociaż Ja uważam i dodatkowo widzę z twoich wypowiedzi, że jesteś jak najbardziej kompetentną osobą by wypowiadać się w imieniu kobiet. W końcu jesteś kobietą i jak każda kobieta wiesz co lubisz. To,że masz dodatkowo doświadczenie w seksie i zarabiasz w ten sposób także jest plusem. Przecież dobrze wiesz ile jest kobiet, które nie zarabiają na seksie a puszczają się na lewo i prawo jak idzie i z kim idzie. Uważam ,że takie właśnie kobiety są nietypowe i ich wypowiedź nie była by do końca ok. A tak między nami…moja ciocia ma 34 lata i także zarabia w ten sposób w Poznaniu. Widząc to jaką jest osobą śmiało mogę powiedzieć ,że dużo gorsze są kobiety ” ciche wody” , z którymi miałem przyjemność chodzić w przeszłości . Ty przynajmniej wszystko stawiasz czarno- na białym, nie jak wiele kobiet oszukujących i kłamiących non-stop. Zawsze mnie tylko jedno zastanawia- bo zgodzisz się ze mną ,że część kobiet pracujących w ten sposób jest sama, a część prowadzi podwójne życie, o którym partner nic nie wie. Moja ciocia także tak miała, lecz nie potrafiła długo okłamywać faceta, patrzeć mu w oczy i mówić ” kocham” wiedząc ,że prowadzi drugie życie. Zdecydowała się mu powiedzieć no i wiadomo jak się to skończyło. Zastanawiam się jak jest u Ciebie, w końcu każdy z nas ma swoją historię ? Pozdrawiam gorąco. Sławek

Zostaw komentarz