proste

sex opowiadanie:

Od jakiegoś czasu jestem sama, moja najlepsza przyjaciółka chciałam mnie koniecznie, gdzieś wyrwać.
Ale jakoś nie byłam w nastroju, ani imprezowac, ani tym bardziej sie wiazac.

Pewnego dnia Justyna zaproponowała mi udział w przyjeciu, ona sam nie mogla przyjsc, dlatego stwierdzila, szkoda aby bilet sie zmarnowal.
Podobno byly to cykliczne imprezy… stwierdzilam, „ahhh czas wyjsc do ludzi”.
Dostałam od niej bransoletke z niebieskich kamyczkow. Powiedziala mi abym ja dala osobie przy wejsciu oraz powiedziala, „tak, wiem wszystko” (nie wiedzialam po co to dokladnie bylo, Justyna tłumaczyla mi, ze bedzie tam jakis konkurs, a do wygrania bedzie wycieczka, stwierdzila, ok :)
I tak zblizal sie czwartek (dzien przyjecia), nie wiedzialam w co sie ubrac.. z poczatku myslalam o jakiejs garsonce, ale jak Justyna dowiedziala sie o moim planie od razu wybila mi to z glowy: „dziewczyno, zakladaj mala czarna, tam beda fajni faceci!, nie zapomnij zabrac bransoletki”.

Przyjechalam na miejsce taksowka, na wejsciu stala ochrona oraz dziewczyna. Zgodnie ze wskazowkami powiedziałam: „tak, wiem wszystko” oraz podalam jej bransoletke. Ona ja wrzucila do jakiegos pojemnika.
W duzej sali stalo juz kilkanascie osob, nastepne dochodzily. W wiekszoci byly to osoby w wieku od 25-45lat, wszyscy byli elegancko ubranii. Chodzily dziewczyny z przekaskami oraz kelnerzy z szampanem. Po pewnej chwili sala sie zapelnila bylo z 30 osob o dziwo, nagle znikneli kelnerzy, byli tylko goscie.
Do pomieszczenia weszlo 3 ochrniarzy oraz kobieta. Dwoch dryblasow trzymalo pojemniki jeden z bransoletkami… a drugi z meskimi zegarkami.
Nie wiem czemu ale zaczelam czuc sie nieswojo… nagle zaczela mowic: „Witam Państwa, za chwile rozpoczniemy zabawe, oczywiscie jak rozumiem, wszyscy zaakceptowali zasady?
Cieszy mnie to bardzo, przypomne tylko, ze porzadku bedzie pilnowac ochrona oraz iz nikt przed koncem nie opuscic tego pomieszczenia.”
Nagle serce zaczeło mi łomotać… gdzie ja sie znalazlam? czy to jakas sekta?.
kobieta kontynuowala dalej… „przypominam, ze zaczyna bawic sie poczatkowo tylko 7 par, reszta sie przyglada”, „stosunek nawiazujemy tylko z wylosowanymi partnerami”.
nim do mnie dotarlo o co chodzi w tym przyjeciu, losowanie sie rozpoczelo. najpierw wylosowano pierwsza pare, mezczyzna wygladal na bardzo zadowolonego, na dzien dobry przejechal reka po jej udzie, by pozniej dotknac delikatnie jej posladka.
nie podobalo mi sie cale to zgromadzenie, dlatego czym predzej udalam sie w strone drzwi, niestety zostalam zatrzymana przez ochroniarza: „ja, ja..” po czym kobieta wylosowala moja bransoletke i zegarek, jakiegos faceta ktory zmiezal w moim kierunku, zaczelam sie szarpac, podbieglo do mnie jeszcze 4 mezczyzn. Chwycili mnie za rece oraz nogi, szpilki spadly mi z nog.
Wylosowany facet szepnal :”Jestem Patryk”. Wilam sie jak waz, chca wydostac sie z objec. Patryk zaczal masowac moje nogi, po czym uda, wkladajac reke pod moja sukienke. Odchylajac glowe zauwazylam, jak pewna kobieta obciagala facetowi, inni calowali sie bez opamietania.
Lecz prawie cala sala przygladala sie mi. Chyba wszystkich podniecal widok widok ubezwlasnowolnionej kobiety.
Patryk coraz wyzej zaczal masowac moje uda, dostawalam lekkich dreszczy, czujac jego dotyk, jego palce. Az w pewnej chwili dotkna mojej muszelki, mowiac: „mmm mokre majteczki”, cala sala zaczela chichotac.
Ja dostalam wypiekow na twarzy. Patryk jednym ruchem zdarl ze mnie figgi.
Czterech gosci caly czas mnie trzymalo, dwoch rozszerzajac moje uda.Po czym muskal palcami moja muszelke, bawiac sie tym samy ze mna… po kilku sekundach zaczelam pojekiwac, bardzo mu sie to podobalo. Poprosil goscia z sali aby mo pomogl: „rozpal ja dla mnie” kierujac jego dlon do mojej szparki.
Szybko wlozyl palec do mojej dziurki, najpierw niezbyt gleboko, pozniej wsuwajac go glebiej, wyjal i polizal mowiac: „cieplutka”.
Patryk zaczal sie rozbierac, zdial marynarke, po czym ugniatal swoje krocze przez spodnie. Nieznajomy teraz probowal wsadzic dwa swoje palce, nie bylo latwo przez moja waska szparke.
Zaczelam pojekiwac w rytm jego ruchow. Patryk chyba przeczol ze dochodze dlatego szybko oposcil swoje spodnie i podszedl do mnie przganiajac innego mezczyzne.
„Rozluznij sie kotku, czeka cie rozkosz”, wszedl we mnie bardzo szybko i gleboko, kladac sie praktycznie na mnie… widzac to inni mnie puscili.
Patryk ruszal sie bardzo rytmicznie, co jakis czas przyspieszajac, cala sale ogarna jek kobiecy oraz dyszenie mezczyzn.
Ja tez nie zachowywalam sie cicho, czujac, ze moj orgazm sie zbliza, wydalam z siebie donosny jęk, slyszac to moj partner przyspieszyl, chcac nadrobic swoj orgazm, moje cialo falowalo w rytm jego pchniec, slychac bylo tylko odglos stykajacych sie naszych cial, obijajacych sie jego jader o moja pupe.
Po chwili poczulam jak moja dziurke oblewa jego nektar, na jego twarzy dostrzeglam grymas wskazujacy rozkosz jaka doznaje. po czym usmiechnal sie do mnie, mowiac :”jestes boska, mala szparko”.
„Moze zdejmiemy Tobie ta sukienke?”, moj strach przerodzil sie w ekstaze, zdjelam bez wachania z siebie sukienke, zostalam tylko w staniku, Patryk w tym czasie rozebral sie calkowicie, stal przedemna golusienki, byl wysportowany z plaskim brzuszkiem, jedrnymi posladkami oraz wspanialym peniskiem.
Widzac, ze chce zdjac stanki powiedzial: „czy moge dostapic tego zaszczytu?” dotknal jednej piersi, lizac jej sutek. Dotykalam jego barkow, lecz on skierowal moja dlon do swojego przyrodzenia: „wymasuj mi go!”.
Ssal moje sutki, ktore byly twarde niczym kamienie. Rozejrzalam sie po sali, prawie wszyscy juz sie kochali, jakas para tuz obok nas robila to na pieska na ziemi, inni okupowali kanapy.
Patryk zciagnal mnie z kanapy: „oprzyj sie o nia” klekalam opierajac sie o kanape z wypietymi posladkami: „szerzej nogi” uslyszalam po czym poczulam mocne pchniecie. „bedziesz jeczec jak oszalala, mala szparko”.
jego ruchy tym razem byly powolne i niezbyt glebokie z poczatku. jedna reka trzymal moje biodra, druga dotykal mojego guziczka, a takze bawil sie moimi wargami, ktore byly mokre od podniecenia. jeczalam caly czas: „aaaaaa”, „aaaa”, „oooooooo”.
Patryk dostrzegl druga pare w podobnej pozycji, zagadal do nich: „scigamy sie?” i po chwili myslalam, ze zwariuje, jego ruchy byly bardzo szybkie, moj biust podskakiwal niczym oszalaly, jego kutasek, wedrowal bardzo gleboko, co czulam doskonale, aby spotegowac moje wrazenia, posuwiscie jednym palcem ruszal moja muszelka,
razem z druga kobieta jeczalysmy jak oszalale, a panowie nie przestawali, ani nie zwalniali, ja pierwsza dostalam orgazm, odplywajac calkowicie, chwile pozniej poczulam, iz Patryk doznal rozkoszy, jego wytrysk byl intensywny, czulam, ze jego sperma splywa po moim udzie.
Dyszelismy ze zmeczenia, zlaczeni w jednosc. Gdy wyszedl ze mnie padl kolomnie smiejac sie i calujac mnie. Lezal on teraz na plecach, stiwerdzilam, ze nie moge zaprzepascic takiej okazji, wskoczylam na niego. On masowal moj brzuch, przygladal sie moim piersiom.
Gdy odzyskal sily, dotknelam jego penisa, ktory byl twardy jak skala, probowalam nakierowac go na moja dziurke, ktora byla rozpalona i czerwona jak maliny.
Gdy jego potezny urwisek wjechal do mojego garazu, zaczelam rytmicznie sie unosic i kucac, obserwujac jak jego penis wchodzi i wychodzi z mojej jamki.
Jakas para zblizyla sie do nas, facet pozeral mnie wzrokiem, kobieta widzac to robila mu reczny, staralam sie w rytm jej ruchow poruszac swoim cialem, wyginajac sie jak tylko potrafie.
Po czym zaczelam przyspieszac oraz kolysac sie lekko na boki, aby dobrze czuc kutaska w sobie, gdy czulam ze dojde, pochylilam sie blizej Patryka, lekko zmienilismy pozycje, teraz on przejal inicjatywe, unosil on swoje biodra, ja lekko przysiadalam na nim, dyszelismy rownomie. bylismy tylko my, nasze oddechy oraz odglos naszych cial.
Teraz on pierwszy doszedl, czujac to przyspieszylam swoj ruch, aby wykorzystac dobry poslizg. I znowu jeczalam jak oszalala, to chyba ta skumulowana energia spowodowana samotnoscia.
Chcialam aby ten wieczor sie nie konczyl, trwal wiecznie… lecz zegar w sali zaczal dzwonic… „Musimy sie zaczac ubierac, Mala Szparko… mam nadzieje, ze do nastepnego”.
Nastepnego dnia, gdy szlam do pracy zastanawialam sie czy byla to jawa czy sen, lecz jedno mi przypominalo o tym… czulam moja szparke ;p

Chyba znowu poprosze Justyne o bransoletke, bo juz sie nie moge doczekac kolejnego „przyjecia”

Zostaw komentarz