sex opowiadania:

Była niedziela. Postanowiłem wybrać się do mojego przyjaciela żeby troszkę odprężyć się grając na komputerze. Nikogo u niego nie było, lecz poinformował mnie iż za jakieś 30 minut matka powinna się pojawić. Niestety nie miałem nigdy wcześniej okazji jej poznać ale od naszego wspólnego przyjaciela dowiedziałem się kiedyś ,że ma jakieś 46 lat. Byłem bardzo ciekawy jak wygląda jego mama. Od tego czekania zachciało mi się do ubikacji i tam poszedłem. Z ciekawości zajrzałem do pralki i znalazłem tam kobiece majtki- pomyślałem, że to majtki kolegi mamy Pani Krystyny, wziąłem je do rąk i powąchałem miały podniecający zapach i były troszkę zasikane, ale się podnieciłem. Pomyślałem, że wezmę sobie majtki Pani Krystyny i tak zrobiłem, schowałem je do tylnej kieszeni w spodniach i wróciłem do kolegi. Pograliśmy jakieś 15 minut i przyszła mama kolegi. Powiedziałem jej dzień dobry, ona mi odpowiedziała z jakimś dziwnym uśmiechem na twarzy i poszła do kuchni coś zjeść.

Przychodzi i mówi do kolegi, że ma iść do sklepu, bo niema cukru w domu. Kolega poszedł, a ja zostałem sam z Panią Krystyną w domu. Szczerze mówiąc to za ładna to ona nie była. Po wyjściu kolegi pani Krystyna usiadła koło mnie i przez chwile rozmawialiśmy – nagle Pani Krysia podciągnęła spódnice do góry i wypięła pupę przed moją twarz mówiąc – iż mi odbyt psie. Z początku byłem przestraszony tą sytuacją, ale z czasem jakoś się podnieciłem.

Zacząłem lizać odbyt Pani Krystyny i musze powiedzieć, że miała nie umytą pupę czułem kał, ale mnie to podniecało bardziej. Po wylizaniu do czysta odbytu Pani Krystyny zacząłem lizać jej cipkę, ale ona mnie kopnęła w twarz mówiąc -pozwoliłam ci lizać moją pizdę! Jak na to zasłużysz to ci dam ją wylizać, a teraz liż moje nogi. Zacząłem ssać i lizać palce u nóg były trochę przepocone, ale mi smakowały. Przy lizaniu nóg Pani Krystyny ona zaczęła pluć na mnie i na podłogę to, co napluła na podłogę miałem zlizać i tak robiłem. Nagle Pani Krystyna powiedziała – musimy się spieszyć psie zaraz przyjdzie mój syn, a więc przyjdźmy do najważniejszego i pociągnęła mnie z sobą do ubikacji. Połóż głowę nad sedesem – powiedziała, gdy już tak zrobiłem ona zaczęła sikać mi do ust i trochę do sedesu, to, co spadło do sedesu miałem wypić. Po wypiciu sików Pani Krystyny miałem bardzo słono w ustach i chciałem napić się wody a tu znowu zostałem kopnięty w twarz – pij wodę z sedesu psie!

Zacząłem pić wodę jak pies a Pani mnie okładała jakimś biczem. Po wypróżnieniu pęcherza Pani Krystyna powiedziała, że chce jej się kupę, bo dwa dni nie robiła. Spodziewałem się najgorszego i tak się stało zrobiła gęstą kupę do sedesu i kazała mi wylizać odbyt, szczerze mówiąc myślałem, że kał gorzej smakuje. Pani powiedziała, że mam zjeść jej kał z sedesu, kibel ma być czysty psie! – powiedziała. W końcu zjadłem jej wyszystki kał i Pani powiedziała – dobrze, że cię poznałam będziesz moim kibelkiem!

Od tamtej pory przynajmniej raz w tygodniu służę mojej Pani jako sedes.

Zostaw komentarz