sex opowiadania:

Wprowadziłeś mnie w ten chłodny wieczór do pokoju … za oknem było szaro … pochmurno … krople deszczu spływały po szybie … podobnie jak w mym sercu … Rozgościłam się na kanapie … załączyłeś wspaniałą muzę … spojrzałeś tym swoim kocim wzrokiem w me oczy i wiedziałam już, że nieprzypadkowo się spotkaliśmy.
W sercu rozbrzmiewały najróżniejsze uczucia … radość … miłość … podniecenie … a zarazem smutek … choć dziwne, że w takiej chwili on się pojawił, a jednak … bo już rano będziemy musieli się rozstać; jednak staram się o tym nie myśleć … bynajmniej nie teraz … chcę cieszyć się tą wspaniałą chwilą, rozkoszować się Twą obecnością …
podchodzisz do mnie i delikatnie muskasz me usta … odchodzisz do kuchni … a ja pragnę mieć wciąż Twe usta na swoich … lecz nadchodzi czas kolacji … Przy zapalonych świecach podajesz pyszności na stół … kiedy jemy, rozmawiamy o rzeczach błahych, jak zarazem bardzo ważnych dla nas obojga …
kiedy nalewasz wina atmosfera robi się coraz gorętsza … nie chcę, aby te chwile dobiegły do końca … W mej głowie tyle myśli krąży, wszystko jest takie trudne, a przy okazji wydaje się jakby to była bajka, bo przy Tobie czuję się jak ptak, który jest wysoko uniesiony ponad ziemią … czasem właśnie ja też tak odlatuję … daleko … wysoko … ponad chmury … lecz dziś mam Cię przy sobie i jedynie, gdzie chciałabym odlecieć, to w dziki świat rozkoszy … oczywiście z Tobą …
… dotykasz mej dłoni, którą trzymam kieliszek z winem … zapraszasz, abym usiadła z Tobą na kanapie … spoglądasz głęboko w me oczy i już wiem, jestem o tym przekonana, że musimy wiele zmienić w swym życiu, aby być razem …
… ten wzrok – on wszystko wyraża – zainteresowanie, ciekawość, zastanowienie, miłość i pożądanie; nawet nie wiesz jak słodko wyglądasz, gdy tak na mnie patrzysz … a ja, odwdzięczając to spojrzenie, staram się przekazać Tobie, jak wiele dla mnie znaczysz, a przede wszystkim jak to ja, gdy na Ciebie patrzę, staram się kokietować i uwodzić, jak widzę przynosi to efekt … swą dłoń przesuwasz na mą głowę, i jak to zazwyczaj bywa rozpuszczasz me włosy, pozwalając im swobodnie opaść na ramiona … w międzyczasie zaczynasz całować i czuję, że to nie są zwykłe pocałunki, lecz płynące prosto z serca … tak jak i moje … to czuć … dwie osoby, znające się zaledwie od kilku dni, w życiu nie całowałyby się w ten sam sposób … być może życie daje nam jakiś znak … i myślę, że to skrzyżowanie może nas połączyć … chciałabym bardzo tego, wtulona w Ciebie, tak sobie właśnie rozmyślam, lecz po chwili Ty wyrywasz mnie ze świata marzeń i prowadzisz do prawdziwych zdarzeń … znów na mnie spoglądasz i całujesz … usta … nosek …oczka … przenosisz swój języczek niżej … czas na szyjkę … ja z zamkniętymi oczyma rozkoszuję się tymi ciepłymi ciarkami, które przebiegają po mym ciele … nie chcesz mnie wyrwać z tej rozkoszy, więc bez pytania, muskając moje ciało, bierzesz mnie na ręce i zanosisz do swej sypialni … oddaję całą siebie Tobie, oddaję swe ciało we władanie Twe … pragnę poczuć się jak we śnie …

Zostaw komentarz