proste

sex opowiadanie:

Był ciepły letni dzień. Właśnie wychodziłam na stację po mojego byłego. Wszystko miałam w głowie poukładane.Promienie słońca delikatnie muskały mnie po twarzy,gdy jednak z pociągu wysiadł On,poczułam lekki dreszcz.Utrzymywaliśmy ze sobą kontakt,ale już dawno nie widzieliśmy się,dlatego tak bardzo cieszyłam się z Jego przyjazdu.Zastanawiałam się tylko czy wszystko wypali…Wreszcie,gdy nadszedł długo oczekiwany wieczór,poszłam się zrelaksować do łazienki.Dopiero tam poczułam jak serce wali mi bez opamiętania,ale wiedziałam, że na to zawsze czekałam i tego bardzo chcę.Leżeli oboje na tapczanie w wynajętym pokoju hotelowym.On i mój narzeczony. Byli w tym samym wieku,więc dogadywali się doskonale.Powolnym krokiem podeszłam do nich czując jak wilgotnieją mi majtki.Najpierw pocałowałem swojego mężczyznę,żeby wiedział,że jest tym najważniejszym,a potem dobrałam się do mojego byłego, rozbierając go energicznymi ruchami.Drżałam pod wpływem jego dotyków,a kiedy zaczął pieścić mi piersi,czułam,że dłużej nie wytrzymam.Rozebrałam mojego partnera,który wcześniej pozbawił mnie zbędnego ubrania i wzięłam się do dzieła…

Chciałam być panią wieczoru,ale podniecenie sprawiło,że byłam tylko ich.Mój były przyciągnął mnie do siebie,całując zawzięcie,a ja czułam dotyki mojego narzeczonego,który wkładał mi palce w wilgotną już pochwę.Można było wyczuć pewne napięcie,ale starałam się skupiać tylko na przyjemnościach.Kiedy mój partner leżał,usiadłam na niego odwrócona tyłem,stymulując jego energicznymi ruchami.Wiedziałam,że jest już gotowy,bo naprężony penis ocierał się o moją pochwę,wywołując tym rozkoszne dreszcze.Samego widoku nie wytrzymał chyba mój były,bo uklęknął przede mną i wsunął swojego penisa do moich ust.To wystarczyło.żebym zaczęła być sobą,a bardzo uwielbiam jak daje rozkosz facetom.Wkładałam go sobie głęboko,czując jak dreszcze przechodzą mu po całym ciele.Starałam się lizać go delikatnie,aby nie wywołać przed wczesnej ekstazy.To rozkręciło nas na maksa.Mocnym pchnięciem położyłam byłego na tapczan,dobierają się energiczniej do jego penisa.Mój narzeczony zaczął lizać mi mokrą pochwę,doprowadzając mnie do silnych dreszczy,ale ja byłam skupiona na Nim.Wkładałam jego penisa do swoich ust chcąc mu dać to,co najlepsze.Liczyło się tylko to,żeby było mu dobrze.Obciągałam przez jakiś czas,wiedząc,że faceci to po prostu uwielbiają. Dopiero gdy pieszczoty mojego narzeczonego były już bardzo rozkoszne,przestałam,uśmiechając się do mojego byłego. Potem kilka namiętnych pocałunków i kolejny krok, który będzie spełnieniem moich pragnień…

Usiadłam odwrócona plecami do byłego,przyciągając do siebie swojego partnera i obdarzając go serią pocałunków.Cały dygotał,a ja chcąc mu wynagrodzić cierpliwość,zaczęłam lizać jego penisa.Jednocześnie czułam dotyk Jego dłoni, przesuwających się po moim ciele.Dosłownie w jednym momencie wsunął mi go,a ja wydając jęk rozkoszy,wyraziłam pełną gotowość.Nawet nie potrafiłam skupić się na obciąganiu,dlatego delikatnymi ruchami lizałam,co jakiś czas,nabrzmiałego penisa swojego partnera.Było cudnie,a rytmiczne ruchy doprowadzały mnie do niezwykłej rozkoszy.Kiedy miałam już dosyć,położyłam się pomiędzy nimi,pieszcząc ich jednocześnie dłońmi i całując się z każdym na przemian.Czułam jak moje wnętrze wiruje od rozkosznego podniecenia,a pochwa aż pali z pożądania.Rozchyliłam nogi,aby dać upust swoim żądzom i wtedy mój narzeczony zszedł niżej,całując moje krocze. Jego minetka doprowadziła mnie do szału,a pocałunki byłego spotęgowały jeszcze to uczucie.Nie spodziewanie i On zszedł tam,pieszcząc mnie energicznie i stanowczo.Czułam każde Jego liźnięcie,chociaż pocałunki na moich piersiach mojego partnera,nie pozwalały mi się dokładniej skupić na tych rozkoszach.Moje krocze było całkiem wilgotne,gdy ponownie ujrzałam twarz byłego,całującego mnie teraz w usta. Kontem oka zobaczyłam jak mój narzeczony leży obok,wsuwając mi palec w pochwę,ale nie potrafiłam się na tym skupić,wciąż czując zapach swojego byłego blisko siebie.Przytuliłam go mocniej i szepnęła cichutko na ucho:”Bierz mnie!”, rozchylając mocniej nogi.Zrobił to błyskawicznie.W jednej chwili leżał na mnie,a jego penis penetrował mi pochwę.Pomimo bólu pragnęłam,żeby robił to mocniej,ale on miarowymi ruchami doprowadził mnie do ekstazy,aby później mocniej uderzyć.Trzymałam rękę partnera,drugą obejmując swojego byłego,który nie przestawał,pomimo rosnącego bólu.Było mi dobrze i czułam się naprawdę spełniona.Dopiero po kilku minutach zszedł ze mnie,a ja od razu dopadłam się do penisa swojego partnera,czując,że coś jest nie tak.Wiedziałam,że zbyt dużo uwagi poświęciłam byłemu,ale nie mogłam się powstrzymać.Nie zaprzeczyłam nawet,gdy ponownie zaczął się do mnie dobierać. Uklękłam wtedy i ciągle obciągając mojemu narzeczonemu,pozwoliłam mu ponownie wejść.Czułam jak wszystko się we mnie rozrywa,a on coraz energiczniej posuwał mnie,aż do osiągnięcia szczytu.Wiedziałam, że mogę sobie na to pozwolić,bo byłam w ciąży i nic mi już nie mogło zaszkodzić.Trzymając w ustach penisa ukochanego,czułam jak sperma ścieka mi po pośladkach i słysząc jak mój były sapie.Byłam dumna,że potrafiłam zaspokoić jego pragnienia,choć czułam narastający niepokój spowodowany zaniedbaniem swojego partnera.Czując jeszcze piekący ból pochwy,postanowiłam jednak oddać się chwili i usiadłam na nim,wkładając sobie penisa partnera do mokrej pochwy.Gdy poczułam jak doszedł,pocałowałam go w usta i zeszłam,zlizując pozostałości spermy z jego członka.Byłam bardzo zadowolona,ale nie mając już sił postanowiłam położyć się spać…

Spaliśmy nadzy blisko siebie.Oczywiście ja pośrodku,chociaż starałem się teraz unikać dotyku swojego byłego,co jednak nie odniosło zamierzonego skutku,bowiem po upewnieniu się,że mój partner śpi,przybliżyłam się do niego czując ponownie jego bliskość.Dłonią doprowadziłam jego penisa do stanu gotowości i wtedy on objął mnie w pasie,przybliżył do siebie i w pozycji bocznej wsunął mi jego w pochwę.Starałam się nie wydawać odgłosów,ale kilka razy zajęczałem,bo było mi naprawdę przyjemnie.Cieszyłam się,że doszło do tego spotkania i,że były dał mi tyle rozkoszy.

Nad ranem,po przebudzeniu,uśmiechnęłam się do swojego partnera,dziękując za zrealizowanie moich najskrytszych pragnień.Wiedziałam,że jest to mężczyzna na całe życia,bo mogłam przy nim spełniać swoje wszystkie marzenia.Odprowadziliśmy razem mojego byłego na pociąg,przenosząc to wspólne wydarzenie do świata wspomnień…

Ten wieczór był dla mnie czymś niezwykłym i cieszę się, że do niego naprawdę doszło…

Zostaw komentarz